Duże oczekiwania; Wielkie rozczarowania.

Za każdym razem kiedy odwiedzam Polshe. Początkowo entuzjazm rośnie wraz z kolejnymi napotkanymi znajomymi twarzami z dawnych lat. Wiadomo wszyscy się cieszą, nadrabiają stracony czas tłumacząc brak kontaktu życiem w biegu i mnóstwem, poprostu mnóstwem problemów. Mówię sobie ok, udawaj,że Cię nie boli. Nie boli Cię to, że siostry i bracia nie mają czasu napisać głupiej wiadomości raz na miesiąc, że omija Cię wszystko co ważne w życiu Twojej rodziny, że tak naprawdę wszystko jest w porzadku, że nie potrzebujesz ich rozpaczliwie, nie tylko kiedy jesteś z nimi.
Mieszkając za granicą doświadcza się gorzkiego smaku rozstania. Smaku, który ciągnie się pomiędzy Tobą i angielskim domem, a Twoją Polską oddaloną setki kilometrów metrów. Mając dwa domy ciężko jest się skupić na tu i teraz, bo zawsze myśli się o tym,który jest daleko….

Reklamy